List Pasterski Biskupa Sosnowieckiego na XXV Niedzielę Zwykłą
O przyszłości diecezji, malejącej liczbie kapłanów, łączeniu parafii, odpowiedzialności świeckich, synodzie i potrzebie nowych powołań pisze bp Artur Ważny w liście pasterskim na XXV Niedzielę Zwykłą. – „Wstańmy z lęku. Zróbmy krok w stronę siostry i brata. Winnica czeka, aby przynosić owoc obfity!” – apeluje biskup sosnowiecki. Publikujemy pełną treść listu.
Sosnowiec, 20 września 2026 r.
Idźcie i wy do mojej winnicy.
O nadziei, prawdzie i wspólnym budowaniu Kościoła
List Pasterski Biskupa Sosnowieckiego
na XXV Niedzielę Zwykłą (Rok A)
Godzina jedenasta, czyli chwila prawdy
Czy zauważyliście, że najbardziej wyczerpuje nas nie ciężka praca, lecz pustka
i nuda? Przypominamy czasem ludzi z pustego, wieczornego rynku: rozczarowanych,
stojących w apatii, przeczuwających, że życie ucieka nam na to, co błahe. Ewangelia stawia
nas dzisiaj na tym placu w godzinie jedenastej, czyli piątej po południu. Zmierzch obnaża
nasz dramat, a pytanie: „Czemu stoicie tu bezczynnie?”, odsłania nagą prawdę. „Bo nas nikt
nie najął do wielkich spraw” – odpowiadamy. Siostry i Bracia, odrzućmy ten lęk i bezruch!
Ewangelia to największa awangarda, a życie we wspólnocie to powrót do tego,
co prawdziwie piękne, żywe i nieprzemijające. Kościół zaprasza Was na głębię – tam, gdzie
kończy się nuda, a zaczyna sens. Zróbcie ten krok. To bezkonkurencyjna alternatywa
dla otaczającego nas często absurdu.
To poczucie znużenia nierzadko przenika też naszą diecezjalną codzienność. Widząc
puste ławki w świątyniach i zmęczone twarze duszpasterzy, dajemy się uwieść
pesymizmowi, jakby Kościół był już tylko blaknącym wspomnieniem. Czujemy, że wielkie
rzeczy nas ominęły. Nic bardziej mylnego! Nie jestem tu po to, by administrować
kryzysem, ale by jako Wasz brat i pasterz na nowo pozwolić zapalić Duchowi Świętemu
Jego ogień w sobie i w Was. Spójrzmy na nasz lokalny Kościół, na nasze wspólne synodalne
przebudzenie, oczami Boga. Dla Niego nie ma straconych szans ani „zbyt późnych” godzin.
On nieustannie wkracza w naszą rzeczywistość, by udowodnić, że wiara nie jest ucieczką,
lecz najbardziej fascynującą odpowiedzią na poszukiwania współczesnego człowieka.
Inna miara miłości: Bóg, który burzy naszą arytmetykę
Prorok Izajasz wypowiada dziś słowa, które brzmią jak zbawienny wstrząs dla naszej
kalkulującej natury: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi
drogami” (Iz 55, 8). Człowiek od zarania dziejów próbuje wtłoczyć Boga w ramy własnej
sprawiedliwości, pragnąc widzieć w Nim skrupulatnego księgowego, który nagradza
nas proporcjonalnie do przepracowanych godzin.
Jednak ewangeliczny Gospodarz – obraz samego Ojca Przedwiecznego – nie
prowadzi bilansu zysków i strat, lecz historię zbawienia, czyli Jego miłości. Denar, którego
wypłaca każdemu robotnikowi, nie jest zapłatą wyliczoną z zegarkiem w ręku,
lecz ma pieczęć Króla: jest nim samo życie wieczne, jest nim sam Chrystus! Nie da się
Chrystusa podzielić na ćwiartki ani dać komuś „mniej zbawienia”. Robotnicy jedenastej
godziny to często ci, którzy dołączają do wspólnoty w najmniej spodziewanym momencie.
Dziś widzę w nich wielu z Was, których spotkałem na pielgrzymkach i w szczerych
rozmowach. Nosicie w sobie olbrzymi potencjał charyzmatów i darów, bywacie
zaangażowani w innych przestrzeniach lub wciąż stoicie na uboczu.
Pozwólcie się „wynająć” naszej wspólnocie! Uruchomcie swoje dary dla dobra diecezji.
Wam zaś, którzy od lat niezłomnie trwacie w winnicy, z serca dziękuję za wierność.
Tymczasem Bóg zsyła nam potężny impuls do ożywienia naszego Kościoła lokalnego przez
tych, którzy nie boją się naszych ran: siostry karmelitanki z Charkowa w Jaworznie,
londyńską wspólnotę „Cor et Lumen Christi” w Sosnowcu oraz Małe Siostry Jezusa, które
specjalnie wybrały Sosnowiec, by żyć tutaj charyzmatem ubóstwa i prostoty. Ich obecność
to żywy dowód, że wśród nas pulsuje życie i że nasza winnica wciąż ma ogromny
potencjał. Oni z nadzieją wchodzą w naszą trudną codzienność, by nas ożywić i duchowo
ubogacić. Pozwólmy tej wiośnie rozkwitnąć!
Winnica w ogniu próby: prawda o naszych brakach i darze powołania
Spójrzmy teraz na naszą sosnowiecką winnicę z odwagą i ewangelicznym
realizmem. Psalmista wzywa: „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają szczerze”
(Ps 145, 18). Ta szczerość nakazuje mi jako Waszemu biskupowi stanąć w prawdzie i bez
uciekania w fałszywe pocieszenia powiedzieć jasno: stoimy na progu czasów obiektywnie
trudnych.
Co roku coraz większa grupa naszych zasłużonych kapłanów będzie przechodzić
na emeryturę, a pokoje seminaryjne nie tętnią już krokami nowych kandydatów. Oznacza
to, że w najbliższych latach drastycznie zmniejszy się liczba prezbiterów w naszej diecezji.
Spotykam się tymczasem z niezrozumieniem sytuacji i z prośbami o nowych czy
dodatkowych duszpasterzy do parafii. Nie zamykajmy oczu – wkrótce czeka nas proces
odwrotny – konieczność łączenia parafii, gdzie jeden kapłan weźmie odpowiedzialność
pastoralną za kilka kościołów i kaplic, co zmieni rytm sprawowania Mszy świętych
i dostępność księży oraz całą strukturę duszpasterską i model funkcjonowania parafii.
To już zaczyna się dziać.
Nie jest to jednak powód do paniki, lecz – jak wierzymy – biblijne oczyszczenie
winnicy. Być może Gospodarz przycina latorośle po to, by przyniosły owoc obfitszy.
Musimy się na to przygotować mentalnie, organizacyjnie, ale przede wszystkim duchowo.
Z całego serca proszę Was o gorącą, nieustanną modlitwę w każdej wspólnocie i rodzinie
o nowe powołania kapłańskie z naszej ziemi. Wierzymy głęboko, że Jezus zechce uczynić
cud w sercach młodych, obdarzając ich odwagą pójścia pod prąd.
Zwracam się też do Was, młodzi przyjaciele. Jeśli słyszycie to zaproszenie, doskonale
wiem, z czym się zmagacie. W cieniu bolesnych ran naszej diecezji, myśl o kapłaństwie
może wydawać się sporym ciężarem i powodem do wstydu. Jednak Bóg szuka dziś
bohaterów, szuka dziś odważnych, by przynieść świętość tam, gdzie inni upadli. Chce
powołać Was, by na miejsce tych, którzy sprzeniewierzyli się powołaniu, przyszli kapłani
według Jego Serca. To fascynujące duchowe zastępstwo. Gdy w czasie ostatniej wojny
aresztowano księży salezjanów, beatyfikowanych w czerwcu tego roku w Krakowie, na ich
miejsce natychmiast ruszyli kolejni z sąsiedztwa, by Kościół nie opustoszał. Bądźcie jak
oni! Świat podpowiada, że życie to projekt na wygodę i spełnianie własnych zachcianek.
Ale wiecie dobrze, że egoizm rodzi w końcu nieznośną pustkę. Zaryzykujcie, by ofiarować
swoje życie innym. To bezkompromisowa droga Ewangelii, która nadaje codzienności
najgłębszy sens.
Przymierze serc: kapłani i świeccy – współodpowiedzialni za parafię
Ta nowa rzeczywistość otwiera przed nami przestrzeń synodalności jako wspólnej
drogi całego Kościoła. Święty Paweł mówi dziś z czułością: „Dla mnie bowiem żyć – to
Chrystus (…) pozostawać zaś w ciele – to bardziej dla was konieczne” (Flp 1, 21-24).
Najpierw chylę czoła przed Wami, drodzy Bracia Kapłani, dziękując za Wasze oddane
serca, wierność ołtarzowi, konfesjonałowi oraz za budowanie więzi pomimo przeciwności
i zwykłego ludzkiego zmęczenia. Ale słowa Pawła uświadamiają nam, że skończył się czas
„samotnych wilków”. Parafia nie jest prywatną własnością proboszcza, lecz naszym
wspólnym domem. Potrzebujemy relacyjnego nawrócenia: niech kapłani zaufają
świeckim, przekazując im odpowiedzialność administracyjną, by móc być ojcami
duchowymi, a świeccy niech otworzą się na duszpasterzy, przestając być jedynie
konsumentami i biorąc odpowiedzialność organizacyjną za parafię, za wiarę sąsiadów oraz
ewangelizację i formację. Przygotowujemy już ośrodek formacji dla przyszłych
katechistów, akolitów i lektorów, którzy z mandatu biskupa będą współpracować
z kapłanami, prowadzić małe grupy wzrostu, przygotowywać do sakramentów
czy organizować katechezę dorosłych.
Jednak abyśmy mieli siłę do podjęcia tego wyzwania, z całego serca pragnę zaprosić
wszystkich diecezjan do modlitwy, zwłaszcza adoracji za synod i naszą diecezję. Moim
wielkim pragnieniem jest powstawanie kaplic adoracji Najświętszego Sakramentu,
przynajmniej w każdym dekanacie, w tym z możliwością modlitwy przez całą dobę siedem
dni w tygodniu. Niech kieruje nami zasada: „od adoracji do ewangelizacji”. Zapaleni ogniem
miłości do Jezusa przez adorację, chcemy iść i ewangelizować, by ten płomień zapłonął
w innych sercach, zwłaszcza tych, którzy odeszli albo Go jeszcze nie znają.
Synod diecezjalny: Przestrzeń słuchania i odwagi
Gospodarz wzywa nieustannie: „Idźcie i wy do mojej winnicy!” (Mt 20, 4).
Narzędziem, które pomoże nam mądrze zaplanować konieczne zmiany i, co najważniejsze,
nie zgubić po drodze żadnego człowieka, jest II Synod Diecezji Sosnowieckiej. Synod
to nasza wspólna szkoła słuchania – słuchania głosu Ducha Świętego i wsłuchiwania się
w siebie nawzajem.
Należy tu wspomnieć, że fundamentem tej sztuki jest „rozmowa w Duchu Świętym”.
Warto pamiętać, że Kościół nie jest parlamentem, a synod nie jest demokracją.
Nie będziemy głosować nad nowymi dogmatami czy nową moralnością. To raczej
umiejętność szczerego słuchania, gdy inni mówią, a następnie wypowiedzenia tego,
co mnie samego uderzyło i zainspirowało w tym, co usłyszałem od innych. Celem tego
procesu jest znalezienie wspólnego mianownika spraw, na które wszyscy się godzą,
podczas gdy pozostałe, często skrajne wątki, spokojnie czekają, aż dojrzeją. To nie jest tylko
dobra metoda i sposób na synod. To autentyczny styl życia wspólnotowego, który może
także dogłębnie przemienić nasze lokalne środowiska, a w efekcie i całe społeczeństwo –
dzisiaj tak bardzo skłócone i podzielone, także przez elity, którym niestety daliśmy
się uwieść. Dlatego gorąco proszę: twórzcie w swoich wspólnotach parafialne zespoły
synodalne, a także zespoły środowiskowe – grupujące młodzież, rodziny, nauczycieli
czy przedsiębiorców.
W tym miejscu pragnę zwrócić się w sposób szczególny do wiernych miłujących
tradycyjną liturgię łacińską. Chcę także Was szczerze i z ojcowską miłością zapewnić:
Wasz Biskup o Was myśli. Jesteście bogactwem naszej wspólnoty. Bardzo liczę na Waszą
obecność i zachęcam do zaangażowania w Synod. Ufam głęboko, że przygotujemy
wspólnie takie rozwiązania duszpasterskie, dzięki którym zawsze będziecie mogli czuć
się w naszym lokalnym Kościele u siebie w domu.
Jeśli w diecezji są parafie, które jeszcze nie podjęły dzieła synodalnego – zobowiązuję
wszystkich księży proboszczów do utworzenia parafialnego zespołu synodalnego –
nie zwlekajcie, Wasz głos nadziei czy niepokoju jest nam koniecznie potrzebny! Nie bójcie
się synodu, on nie jest po to, by tworzyć inny Kościół. Jest metodą na kształtowanie
adekwatnej formy, odpowiedniego modelu Kościoła, sposobu jego funkcjonowania,
którego pragnie dzisiaj Duch Święty. Zapraszam delegacje wszystkich środowisk
i parafialnych zespołów na uroczyste spotkanie w Sosnowcu w sobotę, 26 września 2026 r.,
gdzie oficjalnie rozpoczniemy nasze początkowe prace.
Wiosna pośród jesieni: Młodzi, ewangelizacja i ogień Ducha
Choć z duszpasterskiego realizmu mówimy o kurczących się siłach i środkach,
w Kościele jesień nierzadko bywa zwiastunem najgłębszego, najbardziej urodzajnego
siewu. Przed nami dwa ważne wydarzenia, które bez wątpienia przyniosą nową, ożywczą
dynamikę.
Młodzi przyjaciele, już niedługo w Sosnowcu wystartuje III Strefa Młodych Festiwal!
Pamiętajcie: Kościół bez Was ma zmarszczki i brakuje mu tchu. Przyjdźcie,
aby autentycznie ucieszyć się wiarą i spotkać rówieśników, którzy nie wstydzą się Jezusa.
Gorąco proszę rodziców i kapłanów o wsparcie młodzieży w dotarciu na to wydarzenie
w dniu 17 października. W październiku (23-25) będziemy również gospodarzami
VIII Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji w Sosnowcu. Zapraszam wszystkich
diecezjan do włączenia się w to piękne dzieło. Odbędzie się podczas niego również
dedykowany panel dla kapłanów, ukazujący nowe perspektywy posługi. Zachęcam
naszych duszpasterzy, dorosłych oraz młodzież do udziału w tych wydarzeniach. Niech
z naszego Zagłębia popłynie świeży strumień ewangelizacyjnego ognia, by z mocą
rozniecać to, co w życiu najważniejsze!
Godzina łaski
Dzisiejsza Ewangelia kończy się wstrząsającym zdaniem: „Tak to ostatni będą
pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” (Mt 20, 16). Może przez lata czułeś się spóźnionym
wędrowcem w Kościele, na ostatnim miejscu? Bóg nie patrzy na zegarek, lecz w Twoje
oczy. Dla Niego godzina jedenasta to nie koniec, lecz godzina cudu. Mówi dziś do Ciebie po
imieniu: „Idź i ty, pracuj w mojej winnicy!”. Nasz sosnowiecki Kościół nie umiera –
dojrzewa do nowej formy miłości, braterstwa i współodpowiedzialności.
Powierzam Was wszystkich – kapłanów strzegących ołtarza, rodziny, dzieci,
młodzież oraz seniorów, samotnych i chorych – macierzyńskiej opiece Najświętszej Maryi
Panny, Matki Kościoła. Wstańmy z lęku. Zróbmy krok w stronę siostry i brata. Winnica
czeka, aby przynosić owoc obfity!
Z pasterskim błogosławieństwem i modlitwą,
† bp Artur – Wasz brat
Biskup Sosnowiecki
za:kuria.sosnowiec.pl